608 08 33 33

Týna – ciemność jest moją aksamitną przyjaciółką

Cześć Lenčo i Tomášu,

księżyc dojrzał od pełni do pełni, a ja przypomniałam sobie, jak w jego blasku wychodziłam z sanktuarium.

Wciąż noszę w sobie poczucie wdzięczności za wszystko, co podczas pobytu w ciemności zyskałam i odnalazłam, a także za to, od czego ciemność mnie uwolniła.

Po pobycie w ciemności czuję się tak, jak nigdy wcześniej.

W moich odczuciach przez ten miesiąc nic się nie zmieniło.

Zwykła ciemność, która kiedyś w przeszłości bywała nawet złowroga i nieprzewidywalna, jest teraz aksamitna. Stała się przyjaciółką.

Już na zawsze promienie słońca będą świecić trochę inaczej, bo nie tylko na powierzchnię ciała, ale i w jego wnętrze.

Tak jak tamtego ranka nad Lomcem.

Ciekawe jest też to, co się pokazało po powrocie. Moje otoczenie zauważyło zmianę.

Dociekają, w czym jestem inna. Mówią, że uśmiecham się jakoś inaczej, jakby od środka. Że widać spokój, który mogą ze mną dzielić.

Ot tak, po prostu. Jak to możliwe? Nie wiedzą.

Ja wiem i nie mówię.

Pozdrawiam was i jeszcze raz dziękuję

Týna

Podobne doświadczenia

Rezerwacja