608 08 33 33

Libor – postanowiłem przeżyć to na własnej skórze

Libor - postanowiłem przeżyć to na własnej skórze

Od ponad dwudziestu lat pracuję jako coach i mentor, ale pobyt w ciemności był dla mnie drogą do czegoś, czego w swojej dotychczasowej praktyce jeszcze nie przeżyłem. Do samej decyzji doprowadził mnie właściwie jeden z moich klientów. Kiedy spotkałem go po jego pobycie, zobaczyłem w jego oczach zupełnie inną energię. Sprawiał wrażenie człowieka, który odnalazł w sobie głęboki wewnętrzny spokój i dużo większą zdolność skupienia na pracy i codziennych priorytetach. Postanowiłem przeżyć to doświadczenie na własnej skórze i zacząłem od wariantu trzydniowego.

Cyfrowy detoks i spotkanie z własnym umysłem

Moje trzy dni w absolutnej izolacji były największym cyfrowym detoksem, jaki można sobie wyobrazić w dzisiejszych pędzących czasach. Człowiek odkłada telefon, wyłącza komputer i nagle staje twarzą w twarz z samym sobą, ze swoimi wewnętrznymi głosami i własnym umysłem. Dopiero w takiej ciszy odkrywasz, ile myśli zwykle przepływa ci przez głowę. Największym paradoksem tego doświadczenia jest absolutna wolność. Nie pilnuje cię żaden sędzia ani strażnik, odpowiadasz tylko przed sobą. W ciemności nie ma sensu się okłamywać, bo nie ma tam nikogo, kogo można by oszukać. Właśnie przyjęcie prawdy o samym sobie jest niezbędnym początkiem każdej prawdziwej zmiany.

Powrót w „ramiona miłości” i wdzięczność

Kiedy po trzech nocach wyszedłem w poranny półmrok, w chwili gdy zachodził księżyc, zalała mnie ogromna wdzięczność i głębokie poczucie więzi z przyrodą. Nadchodzący świt był jak powrót w ramiona wszechobecnej miłości. To był niewiarygodnie silny moment. Ten wewnętrzny stan harmonii i jasności czuję w sobie jeszcze długo po tym, jak wróciłem do zwykłego zawodowego kołowrotu.

W przyszłości rozważam nawet cały tydzień w ciemności

To doświadczenie zostawiło we mnie wyraźny ślad i zmieniło moje spojrzenie na wewnętrzną higienę umysłu. Jeśli w przyszłości zdecyduję się na tydzień w ciemności, to z wielkim szacunkiem i pokorą. Nie chodzi mi o to, żeby coś sobie udowadniać, ale chcę zejść jeszcze głębiej, do istoty swojego bycia. Na taki krok człowiek musi być jednak wewnętrznie dojrzały i gotowy – wszystko ma swój właściwy czas.

Libor

Podobne doświadczenia

Rezerwacja