608 08 33 33

Ivana – Pobyt w ciemności: Pokój, pokora, cierpliwość

Dlaczego poszłam do Ciemności? 

Do Ciemności przyszłam, jeśli wolno, po harmonię między mną: Światłem a moim Ciałem… Niestety dopiero od pewnego etapu mojego życia uświadamiam sobie znaczenie mojej cielesnej powłoki i to, że to właśnie ona pozwala mi tu i teraz przeżywać i uczyć się.

Nie zawsze między moją Duszą a Ciałem jest mocna więź, czasem każde z nich porusza się na innym poziomie, przede wszystkim w stresie…, a skutkiem tego jest osłabienie, choroba….

To jest teraz mój plac do nauki. Wierzę, że to, co wypowiedziane na głos, wchodzi w rzeczywistość. Dlatego przy tej okazji przepraszam moich sąsiadów w Ciemności, bo czasem musiałam porządnie, z całych płuc wrzeszczeć i płakać.  I też się śmiać… bez względu na porę…

Drzewa życia 

Wiedziałam, i tak też się stało, że będę do tego używać techniki oczyszczania Białym światłem, energią, kiedy od palców stóp systematycznie przesuwa się w górę, najpierw mechanicznie. Skupiona na oddechu, potem bieg wydarzeń przejmuje Uniwersum i prowadzi scenariusz tak, żeby był w zgodzie z rozwojem wszystkich…. warto się świadomie dobrze ukorzenić w Matce Ziemi (inaczej może się zdarzyć, że człowiek odleci i zamiast do domu trafi do psychiatryka)

Jestem w zgodzie z faktem, że jesteśmy Drzewami życia, wzajemnie połączonymi (dlatego otoczenie odzwierciedla nam to, co akurat przeżywamy), nasze korzenie łączą się z jądrem Ziemi, a nasza korona z Uniwersum…

Drzewo Życia ma kilka bram, chcę wspomnieć Bramę Ludzi w miejscu przepony i Bramę Bogów w miejscu szyi… jeśli energia nie płynie swobodnie w dół i w górę, w górę i w dół, zastyga, a my zaczynamy pracować na chorobę.

Uniwersum jest dla mnie czymś naturalnym, ale dopiero niedawno dotarło do mnie, że przeciwny kierunek ma równie wielkie znaczenie… to jest ta harmonia, której mi brakuje….

Szacunek i podziw

Zaraz po pierwszym dniu spędzonym w Ciemności  – ogromny szacunek i podziw dla niewidomych.

Podziw, szacunek dla siły i woli życia ludzi, którzy przeszli przez obóz koncentracyjny…w jednej chwili nagle leżałam na twardej pryczy w pasiaku i było mi zimno, byłam głodna, miętosiłam w kieszeni swoją skórkę od chleba na jeszcze gorsze czasy, ale jakoś byłam podziwu godnie silna, bez strachu, z wiarą w dobre zakończenie…

O co poprosiłam, to w końcu dostałam…

Moje zrozumienie szło przez ciało, ze wszystkimi skutkami, które są ludzkie i nie trzeba ich wymieniać 🙂 . W pełni dały o sobie znać, kiedy otworzyłam drzwi domku, przeżyłam coś, co nazywa się restartem…

Na szczęście mój mąż wie, o co chodzi, zachował spokój i się mną zaopiekował. Teraz będzie już zależało tylko ode mnie, czy korzyść z tego uświadomienia wprowadzę do swojego bycia tu i teraz.

Jestem pesymistką

Dość bolesnym i zaskakującym odkryciem było to, że nie widzę szklanki do połowy pełnej, ale do połowy pustej, i jak to wpływa na całe moje bycie, planowanie, reakcje.

Myślałam, że to mam już dawno opanowane…. pewnie tak, na pewnych poziomach, ale wszyscy wiemy, że tych poziomów jest nieskończenie wiele… 🙂 Przyjmuję ten fakt i tym samym otwieram drzwi do tego, żeby to mogło się przemienić.

Uświadomienia z moich przeżyć

W snach i z Ciemności, przy pełnej świadomości, wynurzyły się dawno zapomniane wspomnienia, także nieprzyjemne przeżycia, zasadnicze, życiowe. Uszanowałam to i pozwoliłam sobie powiedzieć, czego wtedy nie zrobiłam, porządnie, z całych płuc. Przeżyć je jeszcze raz…

Dużo praktykowałam Ho´ oponopono… robiłam kilka ćwiczeń z Qigong, co pomagało mi na bóle pleców i głowy. Następnym razem na pewno poproszę, żeby przynoszono mi do jedzenia tylko owoce, orzechy, herbatę… i drożdżówki 🙂

Dziękuję mojemu Ciału za cierpliwość i życzliwość, dopiero teraz mogę z miłością powiedzieć „przyjmuję cię”… Pozwolić sobie wypuścić emocje i nacieszyć się tym, w dobrym tego słowa znaczeniu.

Dziękuję za bogactwo, którego obecnie doświadczam w świecie materialnym i duchowym, radość z bycia, z drobiazgów, z macierzyństwa… wolność, swobodę, partnerstwo… możliwość uczenia się…

Pokój, Pokora i cierpliwość, mądrość Matki rodu, Miłość bez warunków

ściskam

Ivana

Podobne doświadczenia

Rezerwacja