
Dziękuję, Lenko i Tomášu,
ta ciemność była dla mnie bardzo cenna, ukryte strony na światło wydobyła.
Choć bardziej niż ciemności pustelni szukałam, ta ciemność wątpliwości mnie pozbawiła.
Wzięła mnie pod czarne skrzydła nocy, pokazała ukryte jądro spraw, którymi się dłużej niż kilka miesięcy dręczyłam, ciemność wszystko w jeden tydzień odkryła.
Pokazała mi moje światło, tak głęboko w sobie ukryte i schowane. Światło, co świeci ludziom i pomaga im uzdrawiać życie.
Pokazała mi, jaką moc w sobie mam, i nakreśliła, jak z nią postąpić sama.
Dziękuję Wam i południowemu sanktuarium za ten jedyny tydzień ciemności. Za Waszą troskę i wsparcie, co wyniosły mnie ku innym horyzontom.
Przeżycia, które tam miałam, jednak zachowam dla siebie, są osobiste i jako takie na razie w sobie je przechowam.
Jeszcze raz dzięki za drogę przez ciemność, co była czymś więcej niż tygodniowym urlopem.
Z miłością i szacunkiem życzę Wam mnóstwa pięknych dni – Daniela, uczestniczka w południowym sanktuarium


