Cześć Tomášu i Lenko!
Bardzo chętnie wysyłam informację zwrotną i słowa otuchy dla wszystkich, którzy zastanawiają się nad pobytem w ciemności.
Powrót do samej siebie
Dla mnie pobyt w ciemności był dosłownie powrotem do samej siebie. Dostałam wreszcie możliwość spowolnić strumień myśli i pobyć wystarczająco długo z tymi, które od tak dawna domagały się uwagi. Nie żeby to było to, po co przyszłam do ciemności – myślałam, że muszę przemyśleć, co chcę dalej robić w życiu, jak chcę, żeby wyglądało moje życie, ale stało się coś zupełnie innego i to było dokładnie to.
Bez rozpraszaczy otaczającego świata
Pobyt w ciemności był zaskakująco zwyczajnym, prostym byciem samej ze sobą taką, jaką się dobrze znam, ze wszystkimi pytaniami, z których niektóre zadaję sobie już od dawna, i odpowiedziami, których już od dawna sobie na nie udzielam. Żadne demony nie wyskoczyły na mnie z ciemnych zakamarków mojego umysłu. To znaczy żadne nowe, których bym nie znała 🙂 . Żadne pytania, których nigdy bym sobie nie zadała, żadne odpowiedzi, których nigdy bym nie usłyszała. Wszystkie zasadnicze dylematy i znaki zapytania, które przyniosłam ze sobą do ciemności, podświadomie znałam i „wiedziałam”, co powinnam albo mogłabym z nimi zrobić, ale rozpraszacze otaczającego świata zawsze dawały mi możliwość odsunąć je na chwilę na kiedy indziej, na potem, kiedy to nie będzie aż tak nieprzyjemne albo nie będzie tak boleć, tak skomplikowane, męczące itd…
Czas i spokój
Co zmieniło się w porównaniu z życiem „na zewnątrz”? To był właśnie czas i spokój, który dała mi ciemność, żeby spędzić go ze wszystkimi odkładanymi tematami. W pełni i dogłębnie je sobie uświadomić… Wystarczająco je przeżyć i poczuć, żebym mogła pozwolić im odejść albo dalej z nimi trwać w spokoju.
Doświadczenie
To zwyczajne doświadczenie z czasem zmienia się w głębokie przeżycie duchowe, które coraz bardziej rozprzestrzenia się w głąb i wszerz, a doświadczenia i przeżycia z niego przydają mi się praktycznie we wszystkich dziedzinach mojego życia.
Dziękuję za to, Tomášu i Lenko, także wam. Opiekowaliście się mną naprawdę jak kimś bliskim i było cudownie także dzięki wam!
Każdemu, kto myśli o pobycie w ciemności, go polecam – to akt szacunku i miłości do samego siebie i zrobi dla was dokładnie to i tylko to, czego potrzebujecie. Nie obawiajcie się, inaczej się nie da, jesteście tam tylko wy i ciemność. 🙂
Z miłością Tereza


