608 08 33 33

Eva – Ciemność absolutnie mnie przyjęła

Cześć wszystkim,

piszę trochę z opóźnieniem, bo spadło na mnie mnóstwo obowiązków, przede wszystkim w pracy. 

Mój pobyt w ciemności przebiegł, można powiedzieć, gładko, oceniam go jako bardzo pozytywne przeżycie. Nie szłam w to z oczekiwaniami, ale też nie wyjeżdżałam stamtąd zaskoczona. Do tego pobytu specjalnie się nie przygotowywałam, ale podobno sporo sobie nałożyłam na głowę, bo postanowiłam spędzić tydzień w absolutnej ciemności bez jedzenia, tylko o wodzie i powietrzu, a do tego bez obecności przewodników..może nie byłoby w tym nic dziwnego, ale w absolutnej ciemności nigdy wcześniej nie byłam, więc nie miałam o tym żadnego pojęcia, i ani jednego dnia w życiu nie spróbowałam do tej pory być tylko o wodzie (właściwie nawet nie wiem dlaczego, chyba bałam się, że moje ciało nie wytrzyma uczucia głodu albo że nie oprę się pokusie jedzenia, nie wiem).

Oczywiście musiałam się jakoś przygotować, bo tydzień bez jedzenia bez żadnego przygotowania to chyba dość szalony pomysł, więc jakieś 2 miesiące wcześniej jadałam mniej więcej raz dziennie, głównie surowe warzywa i owoce, trochę pieczywa i lekko gotowane potrawy (mięsa i wędlin nie jadam), czasem coś słodkiego, a tydzień przed pobytem jadłam już tylko surowe warzywa i owoce na oczyszczenie (chciałam spróbować też postu tylko o wodzie, ale nie dałam rady). A jak sobie tam poradziłam? Na piątkę :), odkryłam, że da się żyć nie tylko bez jedzenia, ale i bez światła, potrzeba wody w tych dniach była minimalna. Odkryłam też, jak mocno są w nas zakorzenione wyobrażenia jedzenia, różne smaki, myśli o jedzeniu przychodziły mi do głowy dość często, ale bólu brzucha z głodu ani jakiegoś ekstremalnego głodu nie odczuwałam.

W ciemności czułam się świetnie

Ciemność absolutnie mnie przyjęła, a ja czułam się tam świetnie. Wszystko jest w naszych głowach i w nastawieniu umysłu, gdybym bała się ciemności, na pewno nie miałabym pozytywnych przeżyć…jak powiedział Tomáš: ” Jeśli się czegoś boicie, to w tej ciemności wam się to zmaterializuje.” Więc strachu nie miałam i dlatego były tylko piękne przeżycia. W ciemności nie rozwiązywałam też żadnych osobistych problemów, bo staram się je rozwiązywać przy świetle :). Jest tam jednak przestrzeń i czas na osobistą rozmowę i na wszystko, co potrzebujecie domknąć, nikt i nic wam tam nie przeszkadza, a na wszystkie pytania przychodzą odpowiedzi.

Życzę więc wszystkim, którzy postanowili spędzić pobyt w absolutnej ciemności albo tylko się nad tym zastanawiają, żeby się nie bali (nie ma się czego bać, wszystko jest tylko kwestią nastawienia umysłu) i żeby się rozluźnili i przyjęli wszystko, co zostanie im w ciemności ofiarowane.

Życzę samych pięknych przeżyć 🙂
Eva

Podobne doświadczenia

Rezerwacja