608 08 33 33

O ciemności powiedział mi kolega

O ciemności powiedział mi kolega

Przedstawiamy ci historię mężczyzny, który postanowił na własnej skórze sprawdzić, co z człowiekiem robi absolutna ciemność. Kiedy do nas przyjechał, miał w sobie mnóstwo pytań i głowę pełną niezałatwionych spraw. Być może przeżywasz teraz coś podobnego i zastanawiasz się, czy takie doświadczenie mogłoby pomóc ci odnaleźć utracony spokój i siłę. Przeczytaj, jak on sam odebrał to intensywne doświadczenie i co dał mu powrót do światła dziennego.

Jak to się wszystko zaczęło

O tej możliwości słyszałem już kilka lat temu. Już wtedy jakoś mnie to zaciekawiło, ale jakoś nie zastanawiałem się nad tym głębiej. Mówiłem sobie wprawdzie, że może kiedyś bym spróbował, ale odpuściłem. Zmieniło się to dopiero ostatnio. Rozmawiałem z kolegą w pracy i jakoś zeszło na ten temat. Wtedy zacząłem się nad tym naprawdę zastanawiać, z myślą, że bym się w to wpakował. Nie trwało to długo i powiedziałem sobie, że chcę spróbować. Ten kolega sam w ciemności nie był, raczej dał mi jakiś impuls, żebym się w końcu zebrał. Opowiadał mi mianowicie, że jakiś jego znajomy czy kumpel odbył pobyt w ciemności i podzielił się swoimi doświadczeniami. No to pomyślałem sobie, że to wcale nie musi być złe.

Szukanie spokoju i głęboka regeneracja

Chyba miałem głowę pełną jakichś niezałatwionych spraw i szukałem trochę spokoju. Potrzebowałem odpocząć od wszystkiego, żeby jakoś poukładać sobie myśli. Pragnąłem też regeneracji, którą teraz, po zakończeniu, naprawdę mocno poczułem. To była w sumie głęboka, głęboka regeneracja, i to zarówno fizyczna, jak i psychiczna oraz emocjonalna. Po prostu odpocząłem od wszystkiego. W końcu spędziłem tam trzy noce, czyli właściwie jakieś dwa i pół dnia.

Strach ustąpił miejsca przebudzeniu

Jedyne, czego bałem się z góry, to tego, że będę się bał. Kiedy już zapłaciłem i termin się zbliżał, miałem naprawdę niezłego cykora. Mówiłem sobie, żeby to już było, i bardzo się bałem. Myśli gnały aż za bardzo. Ale prawdę mówiąc, w chwili, kiedy wszedłem w tę ciemność, ten strach jakoś ze mnie opadł. Po prostu powiedziałem sobie, że dam radę, i strachu właściwie już nie było. Myśli nagle nie było tyle, wszystko to jakoś opadło. W samej ciemności jeszcze nie miałem do końca tych uczuć, przyszło to raczej po przebudzeniu. To było takie przebudzenie z tej ciemności.

Co dał mi powrót do światła

Kiedy wyszedłem na światło, czułem się chyba pełen miłości. Zacząłem sobie mówić, że chciałbym jakoś szerzyć dalej i dawać światu chyba miłość. Dokładnie takie miałem uczucia. Na podstawie tego wszystkiego polecam ludziom, żeby przynajmniej spróbowali. Chyba nie ma się czego bać. Może to zależy od przypadku, ale ja sam miałem przedtem naprawdę mnóstwo tych lęków. To były aż takie niezrozumiałe lęki, których sam nie rozumiałem. Teraz już wiem, że za drugim razem w ogóle bym się tego nie bał.

Przygotowaliśmy dla ciebie najczęstsze pytania, które klienci zadają sobie przed pobytem w ciemności.

Obserwuj też nasz kanał na YouTube, gdzie znajdziesz filmy o pobytach i doświadczeniach z terapią ciemnością. 🔔

Podobne doświadczenia

Rezerwacja