Dziś dotarła do nas świerkowa boazeria, więc mogliśmy obłożyć wewnętrzne ściany również w północnym sanktuarium.
Obiecujemy sobie po tej zmianie, że kiedy będziecie przechodzić wzdłuż ścian, nie wbijecie sobie drzazgi.
Deski są ładnie gładziutkie, przyjemne w dotyku i pięknie nadadzą waszemu pobytowi w ciemności zapach drewna.
Teraz kolej na wschodnie i południowe sanktuarium, z którymi poradzimy sobie w soboty, kiedy zmieniają się uczestnicy.







