Cisza. Żadnych rozpraszających bodźców. Tylko ja, oddech i nieskończona ciemność. Dokładnie tak opisuje swoje przeżycie jedna z naszych klientek, która postanowiła na chwilę odejść ze świata pełnego hałasu i chaosu. Przyjechała z głową pełną myśli, przeciążona pracą i troskami o rodzinę. „Byłam strasznie rozbiegana” – mówi szczerze. Właśnie dlatego wybrała pobyt w ciemności.
Zaraz po przyjeździe poczuła, że coś się zmienia. Zewnętrzny zgiełk ucichł – a ten wewnętrzny zaczął dogrywać swoją własną melodię. Przyznaje, że na początku trudno było się uspokoić. Ale po pierwszych godzinach zaczęła zanurzać się głębiej w siebie. „Czułam się w środku. Spokojniejsza. Uziemiona” – wspomina. Jej ciało i umysł nagle dostały przestrzeń.
Trzy noce w zupełnej ciemności i ciszy odmieniły jej odczuwanie czasu. Każda minuta płynęła inaczej. Długo. Powoli. A jednak intensywnie. „Miałam wrażenie, że wszystko trwa strasznie długo – ale to było piękne” – mówi z uśmiechem. I dodaje, że chętnie powtórzyłaby podobne przeżycie, tym razem może na dłużej.
Przeżycia z ciemności odbiera jako głęboko uzdrawiające. Terapia ciemnością nie była dla niej ucieczką, ale powrotem – do siebie, do spokoju, do prostoty. „Teraz bardziej dostrzegam otoczenie. Mam w sobie więcej ciszy. I to jest strasznie fajne.”
Każdy pobyt w ciemności przynosi coś innego. Czasem odpowiedzi. Innym razem tylko ciszę, w której rodzi się nowe postrzeganie życia. I właśnie w tym tkwi jego siła.
Chcesz dowiedzieć się więcej o przewodnikach po ciemności?
Obserwuj też nasz kanał na YouTube, gdzie znajdziesz filmy o pobytach i doświadczeniach z terapią ciemnością. 🔔


