Na początku się bałam, czułam niepokój, ale już drugiego dnia mi to przeszło…
Dużo myślałam
Uświadomiłam sobie tam jedną rzecz – że podoba mi się jeden chłopak i że chcę z nim być. Nigdy wcześniej jakoś mi się nie podobał, był moim mechanikiem samochodowym, wiele razy chciał się ze mną umówić, ale odmawiałam. W ciemności jednak ciągle o nim myślałam.
Przeanalizowałam tam całe swoje życie, wszystkie swoje związki, wszystkich facetów w moim życiu i wlazł mi do głowy on…
Jakby tak miało być…
Chociaż tego nie chciałam i chciałam to stłumić, nie dało się… Jakby tak miało być… Nie dawało mi to spokoju, więc w końcu do niego napisałam i umówiliśmy się.
To była niedziela. Dzień po tym, jak wyszłam z ciemności. Miałam jeszcze otwarty umysł i odbierałam wszystko inaczej niż wcześniej. W horoskopie miałam tego dnia, że nie powinnam siedzieć w domu, bo mogłabym przegapić przeznaczone mi spotkanie i miłość mogłaby mi przeciec przez palce. Jestem Strzelcem, a on, przypadkiem, też jest Strzelcem.
No to poszliśmy i w końcu wylądowaliśmy razem na trawie na osiedlu między blokami i jakieś 2 godziny patrzyliśmy w gwiazdy… Czas jakby się zatrzymał… To było piękne…
I od tamtej pory jesteśmy razem…
Jakby przeszyła nas błyskawica, stało się to bez planu i niespodziewanie… Po bardzo długim czasie się zakochałam. I to z wzajemnością, ale było inaczej niż kiedykolwiek wcześniej. Jakby to było przeznaczenie. Nie rozumiałam tego… Jakby to była zasługa ciemności. Tego, że tam to sobie uświadomiłam.
Myślę, że gdybym nie poszła do ciemności, nigdy by do tego nie doszło. Nawet we śnie by mi nie przyszło do głowy, że skończę akurat z nim. To było chyba to najlepsze, co dała mi ciemność.
Wybaczyłam mamie
Kolejna rzecz była taka, że wybaczyłam mamie moje spaprane dzieciństwo i strasznie poprawiły nam się relacje. Już potrafię normalnie z nią rozmawiać i nie wybucham za każdym razem, kiedy gada głupoty. Przyjęłam ją taką, jaka jest… Przed ciemnością za każdym razem wybuchałam, ale jak wyszłam na zewnątrz, jakby spadł mi z serca ogromny kamień i ulżyło mi.
Moje życie naprawdę się poprawiło
Znalazłam miłość i pogodziłam się z mamą. To dała mi ciemność i jestem za to strasznie wdzięczna.
Bardzo pomogły mi też rozmowy z Lenčą. Rozmawiała ze mną i wiele mi to dało.
Dziękuję! Róbcie to dalej, dobrze wam to wychodzi 🙂
Życzę wam, żeby wam się pięknie wiodło
Iva


