„To jest moja przestrzeń. Tu jestem ja.” Tymi słowami nasz klient opisał jedną z najmocniejszych części swojego pobytu. Ciemność nie była dla niego przeszkodą – stała się bezpieczną przestrzenią, w której wreszcie mógł być sobą, bez presji i bez oczekiwań.
Do decyzji, by przejść terapię ciemnością, doprowadziło go doświadczenie żony. Ona miała już pobyt za sobą, a jej opowieści go zainspirowały. Nie chciał jednak tylko dać się prowadzić – czuł potrzebę, by przejść przez to sam, poznać, co w sobie nosi. „Najpierw chciałem spróbować sam, sprawdzić, co tam jest u mnie. Nie chciałem od razu iść tam z nią.”
W ciemności zaczęły wyłaniać się proste, ale silne wrażenia. Na przykład smak jedzenia. „Nie cieszyłem się na jedzenie jako takie, ale na te smaki. Były zupełnie inne.” W przestrzeni bez światła nawet zwyczajne rzeczy stają się głębokim przeżyciem – i właśnie to sprawia, że pobyt w ciemności jest tak wyjątkowy.
Przełomowym momentem nie była jednak sama ciemność, ale wyjście z ciemności na zewnątrz. Kiedy po kilku dniach znów zobaczył słońce, poczuł czystą radość. „Kiedy szedłem w stronę tego słońca, dotarło do mnie: to jest to.” Była to radość z powrotu, ale też z poznania – że droga przez ciemność ma sens i przynosi odpowiedzi, które w świetle pozostają ukryte.
Pobyt w ciemności nie był dla niego ucieczką. Był krokiem w stronę siebie. Przestrzenią, w której mógł odetchnąć, zatrzymać się i usłyszeć to, co zwykły rytm dnia często zagłusza. I jak sam mówi – „to było to”.
Chcesz dowiedzieć się o nas więcej? Zajrzyj tutaj.
Obserwuj też nasz kanał na YouTube, gdzie znajdziesz filmy o naszych pobytach i doświadczeniach z terapią ciemnością. 📺 Nie zapomnij subskrybować naszych filmów, żeby być na bieżąco z nowościami, inspiracjami i kolejnymi przeżyciami. 🔔Aby zasubskrybować nasz kanał na YouTube, kliknij tutaj.


