Hmmm, jak zacząć coś, co jest tak intymne jak bycie samej ze sobą?
Pragnienie samotności, pobyt w ciemności, bezludna wyspa
Długo pragnęłam być sama, zabrać ze sobą parę butelek dobrego wina, dwie, trzy książki i wyjechać na bezludną wyspę.
Ponieważ taki rodzaj samotności był nie do zrealizowania, szukałam jakiejś alternatywy. Od czasu do czasu buszowałam po różnych stronach i trafiłam na terapię ciemnością. Jeszcze trochę mi zajęło, zanim napisałam do Tomáša. Kiedy zrobiłam pierwszy krok, reszta poszła już sama.
Zarezerwowałam termin i klamka zapadła. Celowo nie szukałam więcej informacji o pobycie w ciemności, żeby nie ulec wpływowi przeżyć innych ludzi i nie mieć wielkich oczekiwań
Czy wytrzymam pobyt w ciemności?
Kiedy zbliżał się termin, nachodziły mnie też wątpliwości, czy dam radę. Ucieknę? Wytrzymam? Spanikuję?
Do domku wprowadził mnie Tomáš, objaśnił mi sposób komunikacji i zasady, powiedział mi bardzo ważną rzecz: ” Nie rób NIC, tylko odczuwaj siebie.” i pożegnaliśmy się. Poszłam jeszcze przejść się po ogrodzie, weszłam do domku, zamknęłam drzwi, zgasiłam światło i była ciemność. Zupełna ciemność..
Myślałam, że będę się bać, że przyjdzie strach, lęki. Nic. Spokój. Zaufanie. Pierwsze trzy dni dużo spałam. Potem już nie bardzo się dało, mózg przestawił się na proces defragmentacji i nie ustawał, szeptał, szemrał, podsuwał, przetwarzał i odrzucał. Nie dało się tego zatrzymać.
Rozmowy w ciemności
Ważnym elementem pobytu w ciemności były rozmowy zarówno z Lenką, jak i z Tomášem. Każde z nich potrafiło zobaczyć sprawy z innej perspektywy i to pomagało mi zrozumieć. Jedzenie przygotowywane przez Lenkę było bardzo smaczne.Wspaniałe. Uświadamiałam sobie, że bez oczu wszystko bardziej smakuje. Jak inaczej odbieram zapachy. Jak ważny jest dotyk. Świetnie się bawiłam, zgadując, jakie warzywa jem w sałatce. Udało mi się też rozsypać orzeszki i wierzcie mi, że w ogóle się nie nudziłam, kiedy je zbierałam.
Moje przeżycia w ciemności były na wskroś pozytywne. Szłam tam z tym, że chcę uporządkować i domknąć sprawy w sobie. Stało się.
Dlaczego terapia ciemnością?
Pobyt postrzegam jako bardzo ważny krok do samopoznania i samoświadomości.
Jak się teraz czuję? Spokojnie, z pokorą, w równowadze i z miłością w sercu.
Bycie samemu ze sobą to dar, z którego my, ludzie, dziś już nie bardzo umiemy korzystać. Boimy się samych siebie?
Dáša


