608 08 33 33

Czasu nie da się kupić

Czasu nie da się kupić

Pobyt w ciemności stał się dla jednego z naszych gości niezwykłym prezentem od żony. Głównym powodem, dla którego się tu wybrał, była potrzeba oczyszczenia głowy i pobycia samemu w nowym, innym otoczeniu. Chciał w ten sposób odciąć się od świata zewnętrznego.

Po trzech nocach spędzonych w cichej ciemności czuł się świetnie. Poczuł w sobie spokój i pokój. Był wypoczęty, wyspany i spokojny. Powodem, dla którego spróbował terapii ciemnością, była jego duża aktywność zawodowa i jednocześnie obowiązki prywatne. Sprawy nawarstwiały mu się w głowie, a on bez przerwy rozwiązywał problemy. Dlatego bardzo docenił, że w tym wyjątkowym otoczeniu mógł całkowicie wyłączyć głowę.

Zaskoczenie i spokój
Chociaż nie wiedział, w co się pakuje, był mile zaskoczony. Bał się, że głowa będzie mu ciągle „mielić”. Stało się dokładnie odwrotnie – głowa całkiem się wyłączyła. Przez pierwszą połowę pobytu, mniej więcej półtora dnia, strasznie chętnie nic nie robił. Poddał się ciemności, która skłaniała go tylko do leżenia. O dziwo nie miał żadnych myśli.

Jego obawy przed jakimiś urojeniami się nie spełniły. Powiedział, że czuł się dobrze zwłaszcza dzięki poczuciu, że w każdej chwili może wyjść, zapalić światło, włączyć komórkę albo otworzyć drzwi i wyjść na zewnątrz. Nie zrobił nic z tych rzeczy, wszystko przebiegło spokojnie.

Wymiar czasu
Paradoksalnie czas szybko mu zleciał, bo ciągle coś robił. Kiedy nie spał, jadł, brał prysznic albo słuchał muzyki i audiobooków na odtwarzaczu MP3. Kilka razy przesłuchał na przykład audiobook Droga prawdziwego mężczyzny i zabrał jego myśli ze sobą do domu.

Dzięki temu, że nigdzie się nie spieszył, wszystkim się delektował. Parzenie herbaty czy jedzenie trwa dłużej, żeby niczego nie rozlać ani się nie upaćkać. Ale w tym otoczeniu wymiar czasu znika. Nie masz żadnego zadania, żadnego spotkania. Czas cię nie ogranicza i możesz się wszystkim pięknie nacieszyć. Jak sam mówi: jedyne, czego w życiu nie da się kupić, to czas.

W drugiej połowie pobytu, kiedy już odpoczął, zaczęły mu przychodzić nowe pomysły na jego prywatne projekty. To skłoniło go do refleksji, że trzy noce były może za krótko, bo pierwszą połowę spędził tylko na leżeniu i spaniu. Odkrył, że niektóre problemy, które go dręczyły, wydają mu się teraz nieważne. Albo rozwiążą się same, albo nie, a świat będzie się kręcił dalej.

Zrozumiał inny wymiar czasu i uświadomił sobie, że może już nie będzie się tak spieszył. Ten pobyt w ciemności był niecodziennym przeżyciem, które gorąco poleca każdemu. Już teraz myśli o tym, żeby wrócić na terapię ciemnością jeszcze raz.

Przygotowaliśmy dla ciebie najczęstsze pytania, które zadają sobie klienci przed pobytem w ciemności.

Obserwuj też nasz kanał na YouTube, gdzie znajdziesz filmy o pobytach i doświadczeniach z terapią ciemnością. 🔔

Podobne doświadczenia

Rezerwacja