Każdy, kto przyjeżdża do nas na terapię ciemnością, zabiera ze sobą wyjątkowe przeżycie. Ktoś szuka spokoju, ktoś odpowiedzi, a ktoś inny chce po prostu naprawdę odpocząć. Pobyt w ciemności często zaskakuje jednocześnie swoją prostotą i głębią. Tym razem dzielimy się z tobą doświadczeniem jednego z uczestników, który postanowił na chwilę się zatrzymać i pobyć sam ze sobą, bez rozpraszaczy.
Droga do spokoju i ciszy
Bardzo mi się podobało. Już samo otoczenie i ten spokój dookoła miały w sobie coś wyjątkowego. Uświadomiłem sobie, jak bardzo brakuje mi ciszy w codziennym życiu. Miałem za sobą trudny okres, ciągle praca albo coś w domu, głowa pracowała na pełnych obrotach. Tutaj w końcu się wyłączyłem.
Czas dla siebie czasem znajduję też w domu, ale to jest coś zupełnie innego. Podczas terapii ciemnością odpoczywasz o wiele głębiej. Nie musisz niczego załatwiać, nikt niczego od ciebie nie chce. Po prostu jesteś.
Pierwsze dni i głęboki odpoczynek
Pierwsze dwa dni dużo spałem. Zasnąłem prawie od razu, jak przyszedłem, a potem znowu po jedzeniu. Ciało wzięło dokładnie to, czego potrzebowało. Stopniowo czułem, jak wszystko zwalnia.
Trzeciego dnia już tyle nie spałem. Raczej po prostu leżałem, odpoczywałem albo się przechadzałem. Byłem naturalnie wyspany. To uczucie było dziwne, ale przyjemne. Takiego spokoju dawno nie przeżyłem.
Myśli, które przychodzą same
Ani przez chwilę się nie nudziłem. Ciągle było się nad czym zastanawiać. Albo jadłem, albo myślałem, albo po prostu obserwowałem, co się we mnie dzieje. Pobyt w ciemności daje ci przestrzeń do kontemplacji bez przerywania.
Zawsze lubiłem być sam ze sobą, ale tutaj poznałem to jeszcze głębiej. Bez telefonu, bez ludzi, bez hałasu. Tylko ja i moje myśli.
Co dała mi terapia ciemnością
Utwierdziłem się w wielu sprawach. Dotarło do mnie, że idę w życiu we właściwym kierunku. Ten spokój pomógł mi uporządkować priorytety.
Terapia ciemnością pokazała mi, że czasem naprawdę wystarczy niewiele. Zatrzymać się, pobyć w ciszy i dać przestrzeń samemu sobie.
Wiadomość dla ciebie
Jeśli się nad tym zastanawiasz, nie bój się. Ja też na początku miałem obawy. Zgasić światło i zostać w ciemności nie wydaje się do końca naturalne. Ale kiedy już to zrobisz, zaczyna to mieć sens.
To trochę jak skok do zimnej wody. Musisz się zdecydować. Potem przekonasz się, że było warto.
Przygotowaliśmy dla ciebie najczęstsze pytania, które klienci zadają sobie przed pobytem w ciemności.
Obserwuj też nasz kanał na YouTube, gdzie znajdziesz filmy o pobytach i doświadczeniach z terapią ciemnością. 🔔
