608 08 33 33

Pobyt jest jak jedna długa noc

Pobyt jest jak jedna długa noc

Cały tydzień w zupełnej ciemności może dla kogoś brzmieć jak niewyobrażalnie długi czas. W tym przypadku uczestnik uznał jednak, że trzy dni to po prostu za mało, i od razu wybrał pobyt siedmiodniowy. Choć przed przyjazdem miał lekkie obawy i myślał sobie, że tydzień to strasznie długo, przeważyła w nim tęsknota za prawdziwym odpoczynkiem, bez rozpraszaczy i bez telefonu. Terapia ciemnością stała się dla niego sposobem, by lepiej poznać samego siebie i poukładać sobie myśli.

Faza ciszy i naturalnego upływu czasu

Pierwsze dwa, trzy dni upłynęły pod znakiem doskonałego relaksu – ciało porządnie wypoczęło. Potem przyszła faza głębszego myślenia i porządkowania własnych myśli. W ciemności i ciszy człowiek czuje, że czas płynie trochę inaczej. Ostatecznie cały pobyt uczestnik odebrał jak jedną długą noc albo jeden niekończący się, odświeżający sen i właściwie nawet nie zauważył, że minęło już siedem dni.

Najwolniej czas płynął zawsze tuż przed obiadem, kiedy człowiek się budzi i ma wrażenie, że zaraz będzie jedzenie, a czekanie w odczuciu ciągnie się całymi godzinami. Bez zegarka dzień układa się naturalnie: rano trochę ćwiczeń, po południu jedzenie, mycie albo drzemka – w zależności od tego, czego akurat chce ciało. Domki są doskonale odizolowane nie tylko od światła, ale i od dźwięku, dzięki czemu można doświadczyć godzin zupełnej ciszy, do której w codziennym życiu nie jesteśmy przyzwyczajeni. Choć na zewnątrz był mróz i leżał śnieg, ogrzewanie podłogowe i od czasu do czasu dogrzanie klimatyzacją zapewniały w domku naprawdę idealną temperaturę.

Audiobooki i powrót do rzeczywistości

Pod koniec pobytu, mniej więcej siódmego dnia, samotność z samym sobą zaczynała już być wymagająca. Wtedy uczestnik sięgnął po audiobooki i muzykę, które są dostępne w domku, żeby ożywić swój umysł. Te bodźce bardzo pomogły w czasie, gdy zaczął się już cieszyć na powrót do domu, do rodziny i do wszystkiego, co czeka na niego na zewnątrz. Pobyt w ciemności pokazał mu, że nie ma tu nic do stracenia, można tylko zyskać.

Co człowiek zabiera ze sobą z powrotem do światła?

Po tygodniu spędzonym w izolacji człowiek o wiele bardziej czuje samego siebie i to, czego naprawdę chce jego ciało. Nawet jeśli po siedmiu dniach cieszysz się już na hałas i światło, wewnętrzny spokój zostaje. To ziarenko tęsknoty za odpoczynkiem, które kiełkowało w uczestniku już od lata, w końcu wydało owoc w postaci głębokiego poznania siebie. Wystarczy po prostu w to wejść – albo się to wytrzyma, albo nie – ale to doświadczenie jest zdecydowanie tego warte.

Przygotowaliśmy dla ciebie najczęstsze pytania, jakie zadają sobie klienci przed pobytem w ciemności.

Obserwuj też nasz kanał na YouTube, gdzie znajdziesz filmy o pobytach i doświadczeniach z terapią ciemnością. 🔔

Podobne doświadczenia

Rezerwacja